Żebyś znalazł się Ty…

„Żebyś znalazł się Ty, co mi będziesz kwiaty przynosił i kawę rano robił do łóżka, i całował na Dzień Dobry i na Dobranoc i na spacery zabierał wieczorami i do kina i do teatru i żebyś pisał i dzwonił, i żebyś mi mówił co to jest spalony i uczył jeździć samochodem i dążył do spełnienia naszych marzeń i żebyś zrobił ze mną coś zwariowanego i żebyś ze mną tańczył i śpiewał i czytał mi książki i głaskał po głowie i przytulał, i śmiał się ze mną i milczał jak trzeba, bo cisza gra tak pięknie…
I żebyś mi przysyłał pocztówki i listy z podróży, i myślał o mnie i mi o tym mówił, i żebyś, nie tylko na mnie patrzył, ale żebyś mnie widział, i żeby czas się zatrzymał, i żebyś był i… kochał !!!”

-Aleksandra Jedyczowska, „Życzenie Noworoczne”

Lubię wieczorami…

”Lubię wieczorami siedzieć na przystanku, słuchać, muzyki i patrzeć na ludzi. Czasami wyobrażam sobie, że pytam każdego z nich „przepraszam czy Pan/Pani też ma dziurę w sercu?”, a oni z uśmiechem odpowiadają „oczywiście, że tak.”

- Milena Szczepanik

 

Czy ja jestem kosmitą? Czy wymagam zbyt wiele? Czy bycie wobec siebie szczerym to coś karalnego? Tak bardzo bym chciała, by w moim życiu pojawił się ktoś, kto będzie ze mną pisał, rozmawiał, bo po prostu chce, a nie tylko dla zabicia czasu.. Chciałabym by był ktoś taki co na samą myśl o mnie się uśmiechnie.. Co mi powie bądź napisze ” a musiałam/łem dziś do Ciebie napisać, bo mi Cię strasznie brakowało” .Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy jest nas więcej, ale mam chyba jakiś syndrom małego dziecka, bo bardzo często trzeba mi mówić kim dla kogo jestem.. Zwyczajne ”fajnie, że jesteś” jest dla mnie magiczne..