Tak okropnie…

Tak okropnie mi brakuje przytulenia.. nie wiem czemu akurat właśnie dzisiaj, przecież żyję bez tego już od lat.. Ostatnio i to zupełnie obca mi osoba, w momencie gdy byłam zalana łzami przytuliła mnie w maju.. Bardzo bym chciała mieć kogoś bliskiego, kto by mnie przytulał, przytulenie daje tyle sił.. Czasami myślę, jak ja wytrzymuję, dusząc wiecznie wszystko w sobie, nic nikomu nie mówiąc, wszystko tylko pisze, a przecież słowo ma takie wielkie znaczenie.. Tak bardzo bym chciała mieć kogoś, z kim mogłabym usiąść lub pójść na spacer i rozmawiać, nawet o pierdołkach… Mieć chociaż z kim rozmawiać przez telefon..