Są dni…

Są dni…
kiedy płaczesz…
choć ani jedna łza
nie spływa po policzku.
Są słowa…
które rodzą się w goryczy
choć nigdy nie zostaną
powiedziane.
Są chwile wielkiej samotności
choć pełno wokół ludzi.
Są dni pochmurne…
pełne deszczu…
a chciałoby się zatopić
w ich strugach.
Jest czas…
kiedy pragniesz odnaleźć
Siebie…
lecz nie wiesz gdzie szukać…

Pragnęła czyjejś obecności…

„Pragnęła czyjejś obecności obok siebie, oparcia. Dotyku palców na karku i głosu witającego ją w ciemności. Kogoś, kto będzie czekał z parasolem, żeby odprowadzić ją do domu, i rozjaśni się w uśmiechu, kiedy zobaczy ją nadchodzącą. Kto będzie z nią tańczył na balkonie, dotrzymywał obietnic, znał jej sekrety i stwarzał świat, w którym będą tylko ich ramiona, jego szept i jej ufność”.
- L. Taylor -

Szczęśliwa…

Powiem Wam dzisiaj tylko tyle, po dość długim czasie..  Czuję się szczęśliwa :) Otaczają mnie tak wspaniali ludzie, że dzięki nim się uśmiecham i mimo iż pragnęłam miłości, a na obecną chwilę dostała przyjaźń.. Przecież to też jest równie piękne :) I tak jak obiecywałam, że w chwili radości będę z niej wyciskać wszystko co się da i też tak właśnie robię :)

A to dla kogoś dla mnie wyjątkowego ”… choć daleko … to tak blisko …” J.

Ludzie tak naprawdę…

Tak okropnie mi dziś samotnie.. mimo natłoku ludzi w dzisiejszym dniu,brakuje mi teraz nocą, mocnego ramienia, na którym mogłabym się położyć i rozmawiać o byle pierdołce..  Zazdroszczę wszystkim tym, co mają nocą się do kogo przytulić, a mimo tego tak rzadko to doceniają.. Mówią wciąż to tego mi brakuje, a to tamtego, a mają przecież tak dużo, drugiego człowieka obok.. Nie wiem, może tylko samotne osoby widzą, jak to jest ważne, a będąc już w związku zapominamy o tym i nie doceniamy..

”Ludzie tak naprawdę mogą mieszkać tylko w innych ludziach, depresja to nic innego, jak bezdomność, na depresję cierpią ludzie, którzy nie mają w kim mieszkać.”

-Wojciech Kuczok

Każdy z nas…

”Każdy z nas ma jakąś ranę. Każdy jest jakoś okaleczony – czy przez życie, czy przez drugiego człowieka. Każdy z nas chociaż raz nie mógł wytrzymać z bólu, który rozrywał go od wewnątrz. Każdy z nas płakał w niebo głosy. Każdego z nas zjada frustracja, bo jest bezsilny w danej kwestii. Każdy z nas jakoś cierpi. Jesteśmy tylko ludźmi, zwykłymi szarymi istotami, które kochają, nienawidzą i czują. I właśnie to nas zabija – uczucia.”

Lubię wieczorami…

”Lubię wieczorami siedzieć na przystanku, słuchać, muzyki i patrzeć na ludzi. Czasami wyobrażam sobie, że pytam każdego z nich „przepraszam czy Pan/Pani też ma dziurę w sercu?”, a oni z uśmiechem odpowiadają „oczywiście, że tak.”

- Milena Szczepanik

 

Czy ja jestem kosmitą? Czy wymagam zbyt wiele? Czy bycie wobec siebie szczerym to coś karalnego? Tak bardzo bym chciała, by w moim życiu pojawił się ktoś, kto będzie ze mną pisał, rozmawiał, bo po prostu chce, a nie tylko dla zabicia czasu.. Chciałabym by był ktoś taki co na samą myśl o mnie się uśmiechnie.. Co mi powie bądź napisze ” a musiałam/łem dziś do Ciebie napisać, bo mi Cię strasznie brakowało” .Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy jest nas więcej, ale mam chyba jakiś syndrom małego dziecka, bo bardzo często trzeba mi mówić kim dla kogo jestem.. Zwyczajne ”fajnie, że jesteś” jest dla mnie magiczne..

Kiedyś miałam wątpliwości…

Ostatnio nie mam weny, ani ochoty żeby tutaj cokolwiek pisać..Kolejny raz zawiodłam się na drugim człowieku.. Jednego dnia cieszysz się, żartujesz, wspierasz, pomagasz, a drugiego dnia już tego nie ma… zostaje wielka pustka i pytanie..gdzie to się podziało?? Jednak i tak zawsze jestem wdzięczna, że chociaż chwilę trwało.. bo kolejny raz nauczyłam się czegoś nowego.. W moim życiu przyjaźń nie jest mi pisana.. i wszystko sprowadza się do tego, że chyba ze mną jest coś nie tak.. Mimo iż w ostatnim czasie poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy życzą mi rzekomo jak najlepiej (a w chorobie nawet nie potrafią się spytać jak się czuję), to i tak czuję wielką pustkę i wciąż mi czegoś brakuje.. I długo nie trzeba się zastanawiać czego mi brakuje…bliskości, rozmów twarzą w twarz, wymiany spojrzeń.. tych zwykłych rzeczy, które dla mnie są tak magiczne.. jednak nigdy ich nie zaznam.. bo te wszystkie ”wspaniałe”osoby są w świecie internetu.. A tam przecież można pisać zupełny stek kłamstw, a ja jestem tak łatwowierna, że łykam wszystko co popadnie.. I wtedy coo, trzeba umieć spaść na tyłek.. Ludzie coś mówią, ale robią zupełnie coś innego.. Mogą słodzić, kadzić, a jak przyjdzie co do czego to tak dokopią, że żyć się odechciewa..  Jestem w dość młodym wieku i cholernie się boję co mnie może jeszcze czekać w późniejszych latach.. Na obecną chwilę mam tylko jedną myśl ” unikaj ludzi” w wolnym tłumaczeniu… nie zaprzyjaźniać się.. rozmawiać, tylko o zwyczajnych błahych sprawach, nie zwierzać się…Chciałabym, by nadeszły te dni kiedy odmieni się moje życie.. że internet nie będzie miał dla mnie żadnego znaczenia, że znajomych będę miała realnych.. znajomych, bo jak pisałam przyjaźń mi nie pisana.. Chciałabym jak kiedyś, wiedzieć we wszystkim radość.. Spotkać miłość swojego życia..

”Kiedyś miałam wątpliwości, czy pewni ludzie są warci zaufania. Dziś nie mam do tego najmniejszych złudzeń, bo niepewność zniknęła równie szybko, co oni z mojego życia.”