Jeśli chodzi o bliskość…

”Jeśli chodzi o bliskość, wystarczyłoby mi przytulanie. To nie jest tak, że nie mam ochoty na kontakt fizyczny. Pewnie, że tego potrzebuję, chyba każdy potrzebuje. Mam ochotę się wtulić, tak z całej siły, w kogoś, komu mogę zaufać (…) Chciałabym pozostać w tej pozycji wiele, wiele godzin, aż spłynie ze mnie cały gniew, bunt, cały ten cholerny, wielotonowy smutek.”

- Agnieszka Olejnik

Bez duszy…

Chyba straciłam duszę, nie czuję zupełnie nic, nie czuję bólu, strachu, ani radości… Wszystko jest puste i bez znaczenia… Gdzie Ja jestem..? Gdzie jest mój duch..? Co się ze mną stało..? Czuję się jak staruszka, która nie ma już przed sobą nic, której została już tylko samotność i czekanie na ostateczność… Wegetuję… Inaczej nie potrafię tego nazwać, stoję w miejscu i nie potrafię się ruszyć… Nie mam na nic pomysłu, nie mam pomysłu jak zacząć… Ryzyko… Porażka… Strata… Jeśli one się pojawią..? Mam wrażenie, że nie jestem w tym miejscu, w którym powinnam być… Że przez pomyłkę tutaj trafiłam, na ten kawałek ziemi… Że moja osoba jest inna na otaczający ją świat… Piszę tu teraz jak jakiś filozof, który ma tyle przemyśleń, że aż wariuje… Znalazłam chyba odpowiedni cytat do moich odczuć…

 

”Nie miałem żadnych zainteresowań. Nic mnie nie obchodziło. Zupełnie nie wiedziałem, jak się wywinąć z tego wszystkiego. Inni umieli przynajmniej delektować się życiem. Jakby rozumieli coś, czego ja nie rozumiałem. Może miałem jakiś brak. Niewykluczone. Często czułem, że jestem gorszy. Chciałem się tylko od nich odczepić. Ale nie było dokąd pójść. Samobójstwo? Jezus Maria, jeszcze jedna robota do odwalenia. Miałem ochotę przespać pięć lat, ale mi nie dawali.”

- Charles Bukowski -

Każdy z nas nosi w sobie dużo bólu…

Pewnie jest nas wielu, pewnie nie jestem sama.. Próbuję być twarda, mimo wszystko cieszyć się życiem.. Jednak są takie dni jak dziś, że jest to cholernie trudne, łzy płyną same, ciężko mi je powstrzymać… To okrutne uczucie być nieszanowanym przez swego rodzica..Być nikim, gdzie wszyscy inni są lepsi, gdzie wszyscy inni robią wszystko lepiej… Okropne jest to, że On mnie tak nie szanuje, mnie i mamy… Nie szanuje pieniędzy, liczy się dla niego tylko to by mieć za co wypić, nie potrafi sobie niczego odmówić… Wszystko wygaduje.. Co rok psuje święta, jeszcze nie było świąt bym przez niego nie płakała, więc  teraz zgodnie z tradycją, już zaczyna.. Bardzo lubię święta, ale przez Niego one tracą całą magię.. Wiem, że są osoby, które mają jeszcze gorzej, jednak chciałam się z tego wygadać, może będzie mi lżej, może ktoś ma tak samo jak ja i podzieli się ze mną swoją historią..

„Każdy z nas nosi w sobie dużo bólu. Kiedy
się go uwalnia, cierpi nie tylko ten, kto rozcina swoją duszę.”

- Jarosław Grzędowicz -

Nieodwracalność…

„Nieodwracalność. Niczego już się nie da naprawić, niczego odwołać, nie da się powiedzieć tego, z powiedzeniem czego się zwlekało. Za późno na skąpioną – nie wiedzieć czemu – czułość. Teraz niewykonane, niepowiedziane, nienaprawione trzeba nieść w sobie. „Śpieszmy się kochać ludzi…”. Kochać? Śpieszmy się, żeby zdążyć powiedzieć o miłości.”

- ks. Adam Boniecki, Lepiej palić fajkę niż czarownice -

Ludzie tak naprawdę…

Tak okropnie mi dziś samotnie.. mimo natłoku ludzi w dzisiejszym dniu,brakuje mi teraz nocą, mocnego ramienia, na którym mogłabym się położyć i rozmawiać o byle pierdołce..  Zazdroszczę wszystkim tym, co mają nocą się do kogo przytulić, a mimo tego tak rzadko to doceniają.. Mówią wciąż to tego mi brakuje, a to tamtego, a mają przecież tak dużo, drugiego człowieka obok.. Nie wiem, może tylko samotne osoby widzą, jak to jest ważne, a będąc już w związku zapominamy o tym i nie doceniamy..

”Ludzie tak naprawdę mogą mieszkać tylko w innych ludziach, depresja to nic innego, jak bezdomność, na depresję cierpią ludzie, którzy nie mają w kim mieszkać.”

-Wojciech Kuczok

Każdy z nas…

”Każdy z nas ma jakąś ranę. Każdy jest jakoś okaleczony – czy przez życie, czy przez drugiego człowieka. Każdy z nas chociaż raz nie mógł wytrzymać z bólu, który rozrywał go od wewnątrz. Każdy z nas płakał w niebo głosy. Każdego z nas zjada frustracja, bo jest bezsilny w danej kwestii. Każdy z nas jakoś cierpi. Jesteśmy tylko ludźmi, zwykłymi szarymi istotami, które kochają, nienawidzą i czują. I właśnie to nas zabija – uczucia.”

Ból…

„Ból fizyczny – cielesny, choćby największy, nie może się równać z bólem duszy i całego jestestwa; kiedy w gruzy wali się wyobrażenie o sensie własnego życia, a także wiara w Boga i drugiego człowieka. To właśnie utrata wartości i ideałów zakorzenionych w Bogu oraz tych związanych z osobistym powołaniem człowieka jest źródłem największego cierpienia.”

 

Myślałam, że już niżej nie mogę upaść.. myliłam się… jest ze mną coraz gorzej.. boję się sama o siebie.. że pewnego dnia zabraknie mi sił…